8 stycznia 2012

Samo się robi

W tak zwanym poprzednim życiu ( jakieś ponad dziesięć lat temu) z uwielbieniem zajmowałam się robótkami na drutach i szydełku. Potem nastały dni, miesiące i lata, w których musiałam się skupić nad bardzo niszczącą wewnętrznie działalnością. W czasach obecnych, gdy życie jeszcze się tli i jak widać mój czas trwa, wracam do zarzuconych czynności.Pouczona przez koleżankę Irenkę, która jest zdolna w dziedzinach robótkowych, ale niestety strony nie prowadzi, przypomniałam sobie kolejny wzór. popełniłam w nim niezwykle rozciągającą sie kamizelkę dla jednego wujka. Wujek rósł i kamizelka nadążała. Dziś wzór wystąpił na czapkach. Ciemna była zrobiona na zamówienie mojego dzieckanatomiast żółta po znalezieniu motka mohairu, który wystarczył na to, co się zrobiło. Wzór robi się sam i jest rozciągliwy i miękko się układa.









3 komentarze:

  1. fajne czapki !
    moja Mama tez potrafiła na szydełku i na drutach ale ja niestety nie mam takich zdolności :-( a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  2. czapeczki super a post poniżej bardzo mi się podoba, pozdrawiam.papa

    OdpowiedzUsuń