16 kwietnia 2013

Ciepłe czapeczki żegnają zimne dni

Mimo, że nie mam czasu pisać, czytać, śpiewać i ogólnie nie mam czasu, coś się działo. Zima już nareszcie poszła sobie, ale trzeba być przygotowanym na wszelkie okoliczności.

Jestem zaczapkowana i gotowa nawet na zimne lato. Ale to dopiero początek robótek. Odkrywam tyle ciekawych pomysłów, że nie wiem jak zdążyć spróbować wykonać te cuda. Wybieram się na prawdziwy jarmark wiejski w charakterze "oglądacza" i tam postaram się napatrzeć, naczerpać inspiracji i coś zrobić. Mieszkam teraz jedną nogą w Gdańsku i drugą nogą na wsi. Czasem tam "internetu nietu", ale daję radę. Może będzie czas na robótki i inne ciekawostki domowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz